SG i CBŚP zlikwidowały krajalnię tytoniu. Straty 9 mln zł

Służby rozbiły nielegalną krajalnię tytoniu w powiecie nowotomyskim. Przejęto ponad 7 ton towaru i sprzęt za tysiące złotych. Dwóch mężczyzn trafiło do aresztu.

Udostępnij

Funkcjonariusze z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej oraz Centralnego Biura Śledczego Policji rozbili nielegalną krajalnię tytoniu. Przestępcza działalność działała na terenie powiatu nowotomyskiego. Służby uderzyły precyzyjnie.

W wyniku skoordynowanych działań zabezpieczono ogromną ilość towaru bez polskich znaków akcyzy. Operacja była efektem współpracy jednostek z Zakopanego oraz Nowego Sącza wraz z policjantami z CBŚP.

Zabezpieczono ponad 7 ton tytoniu

Podczas przeszukania hali poprodukcyjnej na jednej z posesji w powiecie nowotomyskim funkcjonariusze znaleźli ponad 6,5 tony suszu tytoniowego. Dodatkowo przejęto ponad 0,5 tony tytoniu przeznaczonego do palenia. Liczby robią wrażenie.

Sprzęt do nielegalnej produkcji

Służby przejęły kompletną linię produkcyjną. Wśród sprzętu znalazła się maszyna do cięcia tytoniu warta około 50 tysięcy złotych, a także suszarnia bębnowa, nagrzewnice, wentylatory oraz waga. Zabezpieczono również sprzęt elektroniczny do dalszych ekspertyz.

Milionowe straty Skarbu Państwa

Wystarczy jednak spojrzeć na twarde dane. Gdyby nielegalny towar trafił do obrotu, straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku VAT oraz akcyzy mogłyby wynieść blisko 9 milionów złotych.

Aresztowanie podejrzanych

Na miejscu zatrzymano dwóch obywateli Polski w wieku 33 i 38 lat. Mężczyźni trafili do Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu, gdzie przedstawiono im zarzuty z Kodeksu karnego skarbowego. Nietrudno zgadnąć, jaki był finał tej sytuacji. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.

CBŚP prowadzi obecnie postępowanie w sprawie zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się tytoniem.


Źródło: Straż Graniczna – Komenda Główna

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 25.08.2026 16:13  ·  opublikowano 25.08.2026 17:13  ·  oryginał 25.08.2026 02:00
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *