SG przejęła auta i części warte ponad 200 tys. zł

Straż Graniczna ukróciła przemyt kradzionych aut i części. Odzyskane pojazdy z Niemiec, Włoch i Polski mają łączną wartość setek tysięcy złotych.

Udostępnij

Komenda Główna Straży Granicznej raportuje o serii skutecznych uderzeń w handel kradzionymi samochodami. Funkcjonariusze zablokowali wywóz pojazdów oraz ich części poza granice kraju.

Dzięki czujności służb i międzynarodowej wymianie informacji odzyskano mienie o wysokiej wartości. Przedmioty te zginęły w różnych państwach Europy.

Zatrzymanie kradzionej Kii w Budomierzu

1 sierpnia na przejściu granicznym w Budomierzu zatrzymano 61-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna próbował opuścić Polskę samochodem KIA Sorento. Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało się jasne, jednak kontrola ujawniła zmiany w oznaczeniach identyfikacyjnych pojazdu. Weryfikacja potwierdziła kradzież w Niemczech na początku marca. Wartość samochodu oszacowano na około 90 tys. zł.

Przejęcie części samochodowych w Korczowej

W nocy z 29 na 30 lipca funkcjonariusze z Placówki SG w Korczowej powstrzymali transport części do Ukrainy. Ujęto 44-letniego obywatela Ukrainy z tylnymi drzwiami z Mercedesa-Benz. Elementy te pochodziły z pojazdu utraconego w Polsce. Nietrudno zgadnąć, jaki był finał tej sytuacji. Tego samego dnia zatrzymano 41-letniego obywatela Ukrainy z maską z Mercedesa-Benz GLE, skradzioną we Włoszech. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wyniosła około 14 tys. zł.

Odzyskanie Hyundaia we Francji

Sukces przyniósł sojusz Bieszczadzkiego Oddziału SG, funkcjonariusza z misji Frontex na Podkarpaciu oraz francuskiej policji. W miejscowości Tuluza przejęto Hyundaia Tucsona. Pojazd o wartości około 100 tys. zł wcześniej zginął na terenie Polski.

Wszystkie zatrzymane osoby przesłuchano. Straż Graniczna prowadzi obecnie dalsze czynności w każdej z tych spraw.


Źródło: Straż Graniczna – Komenda Główna

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 03.08.2026 22:08  ·  opublikowano 03.08.2026 23:08  ·  oryginał 03.08.2026 02:00
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *