Służby szukały tonącego w rzece Widawa we Wrocławiu

Koc, spodnie i krem do opalania zostawione nad brzegiem Widawy. Służby przeszukały rzekę, użyły sonaru i drona, ale finał okazał się zupełnie inny.

Udostępnij

Przed południem ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej dostali sygnał z SKKM PSP. Ktoś mógł utonąć w rzece Widawa, a konkretnie w rejonie ulicy Jankiela. Sprawa wyglądała poważnie.

Służby wezwano dzięki czujności świadka. Nad brzegiem leżały przedmioty osobiste: koc plażowy, spodnie oraz krem do opalania. Właściciela nie było w pobliżu. Matematyka pozostaje w tym przypadku nieubłagana – takie zestawienie budzi lęk o życie.

Przeszukiwanie rzeki i szuwarów

Do pracy ruszyli ratowniczka WSR, ratownik WOPR oraz nurek z JRG 1 Państwowej Straży Pożarnej. Przeczesali szuwary i najbliższy odcinek wody. Pomógł im ręczny sonar AquaEye. Było dokładnie.

Wsparcie z powietrza i pies tropiący

Strażacy PSP monitorowali teren z powietrza, wykorzystując drona. Na miejsce dotarł też przewodnik z psem tropiącym. Zwierzę nie podjęło jednak tropu.

Wynik działań ratowniczych

Czynności nie potwierdziły obecności żadnej osoby w wodzie ani w jej sąsiedztwie. Akcję zamknięto o godzinie 13:40.

W operacji uczestniczyły jednostki WSR, Komenda Miejska PSP we Wrocławiu, Wrocławska Policja oraz WOPR.

Sytuacja zakończyła się bez odnalezienia poszukiwanego człowieka.


Źródło: Wodna Służba Ratownicza – Wrocław

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 02.08.2026 19:12  ·  opublikowano 02.08.2026 20:12  ·  oryginał 02.08.2026 15:36
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *