Spadł z 20 metrów z tamy we Wrzeszczynie

Kawalerski spływ we Wrzeszczynie zamienił się w walkę o życie. Mężczyzna spadł z tamy z wysokości 20 metrów. Służby ratunkowe zdążyły zareagować w porę.

Udostępnij

Sobota, Wrzeszczyn w pobliżu Jeleniej Góry. Mężczyzna na spotkaniu kawalerskim wybrał się na spływ, który szybko przestał być przyjemnością.

O 12:34 ratownicy WOPR dostali zgłoszenie. Chodziło o wypadek przy zaporze tamy.

Złamanie zasad bezpieczeństwa

Kajakarz podpłynął zbyt blisko krawędzi zapory. Zignorował obowiązujące tam zasady. Właśnie w tym detalu kryje się cała istota rzeczy. Słaby nurt wody wystarczył, by porwać mężczyznę.

Upadek do rzeki

Siła wody wyrzuciła go z tamy. Spadł z wysokości około 20 metrów prosto do rzeki. Historia pokazuje, że takie scenariusze lubią się powtarzać.

Interwencja służb ratunkowych

Na miejscu pracowało wiele jednostek: WOPR 257, Państwowa Straż Pożarna z Jeleniej Góry, Policja oraz Zespoły Ratownictwa Medycznego. Był tam cały niezbędny sprzęt.

Mężczyzna cudem przeżył ten lot. Wstępne informacje mówią, że nie odniósł poważnych obrażeń.


Źródło: Dolnośląskie WOPR

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 16.08.2026 06:31  ·  opublikowano 16.08.2026 07:31  ·  oryginał 16.08.2026 06:32
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *