SG zatrzymała 16 migrantów i 2 organizatorów

16 migrantów i dwóch kierowców w rękach straży granicznej. Podlaski oddział nie miał nudnego weekendu na granicy z Litwą. Konkretne kary i szybkie areszty.

Udostępnij

Podlaski Oddział Straży Granicznej spędził ostatni weekend na łapaniu ludzi. Bilans to 16 osób nielegalnie przekraczających granicę polsko-litewską oraz dwóch organizatorów transportu. Służby nie odpoczywały w sobotę i niedzielę. Wśród zatrzymanych cudzoziemców byli obywatele Algierii, Bangladeszu, Afganistanu oraz Somalii.

Zatrzymanie w Rutce-Tartak w sobotę

W sobotę, 8 sierpnia, funkcjonariusze z Placówki SG w Rutce-Tartak ujęli obywatela Ukrainy. Mężczyzna w samochodzie marki Citroen przewoził 8 osób. W środku siedział jeden obywatel Algierii oraz siedmiu z Bangladeszu. Matematyka pozostaje w tym przypadku nieubłagana. Pasażerowie trafili do Litwy w ramach procedury readmisji.

Kary dla organizatora transportu

Kierowca Citroena dostał decyzję o powrocie do kraju pochodzenia. Do tego dołączył zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen na 10 lat. Sąd tymczasowo aresztował go na 3 miesiące. Szybka i konkretna odpowiedź.

Niedzielne interwencje i transport z Somalii

Niedziela przyniosła kolejne zdarzenia w Rutce-Tartak. Funkcjonariusze ujawnili czterech obywateli Afganistanu, którzy przeszli z Litwy pieszo w miejscu niewyznaczonym. Paradoksalnie, to właśnie ten element zawiódł. Zostali przekazani stronie litewskiej. W Sejnach zatrzymano obywatela Ukrainy w BMW z czterema obywatelami Somalii. Oni również objęci zostali readmisją.

Surowe konsekwencje dla drugiego kierowcy

Kierowca BMW z Sejn otrzymał identyczne kary jak poprzednik. 3-miesięczny areszt, decyzja o powrocie oraz 10-letni zakaz wjazdu do Polski i państw Schengen. System działał bezbłędnie.

Podlaski Oddział Straży Granicznej skoordynował te działania przeciw nielegalnej migracji.


Źródło: Straż Graniczna – Komenda Główna

Redakcja kudowafm.pl  ·  pozyskano 10.08.2026 19:12  ·  opublikowano 10.08.2026 20:12  ·  oryginał 10.08.2026 02:00
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *